Ranking użytkowników kreatorów stron www.
Jak stworzyć stronę internetową? Jaki kreator wybrać?

Dlaczego kreatory stron www są do niczego?

Kreatory stron www są do niczego? A przynajmniej – dlaczego wiele osób tak twierdzi? Zwłaszcza doświadczonych webmasterów? Jeszcze dziesięć lat temu pewnie przyznałbym im rację. Bo jeszcze dziesięć lat temu większość kreatorów stron internetowych generowała fatalny kod. Nic z niego nie wynikało, za to strona wczytywała się wieki. Teraz – po kilku latach – to się zmieniło. I większość krytyków kreatorów stron internetowych nie ma racji.

 

Nasze zdanie nie wynika tylko z tego, że lubimy kreatory bez kodowania. Każdy z nas korzysta z kilku systemów do zarządzania treścią i musimy przyznać, że najlepiej się nam pracuje (zazwyczaj) w kreatorach stron. Nie tracimy czasu na aktualizacje, i w praktyce mamy w nich wszystko, czego potrzebujemy. A gdy czegoś nam brakuje, to po prostu… dopisujemy kilka linii kodu.

Jeśli zajmujesz się robieniem stron www, to pewnie się zastanawiasz, czy nie upadliśmy na głowy. Nie, nie upadliśmy, mamy się dobrze :). Po prostu cenimy naszą pracę i czas. Zobacz dlaczego.

 

Kreatory stron są do niczego i generują paskudny kod HTML

„Brr”, „zgroza” „co to ma być” – takie komentarze widuję prawie pod każdym wpisem, w którym ktoś prosi o poradę przy robieniu strony w kreatorze. Bo zabraknie mu pomysłu lub po prostu prosi o spojrzenie krytycznym okiem. I zazwyczaj pojawiają się tacy, którzy powtarzają jak mantrę „naucz się kodować”. W dosyć zdecydowany sposób. Może to zniechęcać tych mniej doświadczonych, którzy po prostu chcą mieć stronę internetową. Najlepiej jak najtaniej i bez rosnących wydatków.

Często tacy „czepialscy” nie dość, że nie mają racji, to do tego traktują innych niesprawiedliwie. Bo skoro ktoś potrzebuje strony, zrobił ją sam w kreatorze, a ta strona działa i zawiera najważniejsze informacje, to… po co drążyć temat? Czasem mam wrażenie, że to drążenie jest dla samego drążenia. Ważniejsze są praktyczne uwagi, często do samego układu / designu. A nie „o matko, kto to zrobił tak źle, po co ta linijka kodu?”.

Jeśli już coś takiego przewinęło Ci się przez monitor to pamiętaj o jednym. Ważniejsze jest to, że przypomnisz o czymś oczywistym (na przykład o uzupełnieniu wszystkich pól alt i title), niż będziesz narzekał „ale na tym lepiej, naucz się kodować”. Serio. Dla niektórych kreator to początek przygody z webdesignem. Dla innych – po prostu narzędzie. I nikogo nie wolno odstraszać tylko dlatego, że robi coś inaczej.

 

Albo… nie?

Do tego kod generowany przez wiele kreatorów jest zgrabniejszy niż większość stron napisanych przez „szanujących się webmasterów”. To już nie czasy, kiedy strony zrobione w kreatorach były kobyłami, które ładowały się pół roku. Teraz – jeśli nie masz możliwości zajrzenia do kodu – trudno ocenić, czy to dobrze napisana strona, czy to strona zrobiona w dobrym kreatorze. To już coś znaczy. Zwłaszcza gdy chcesz, żeby elementy były ułożone nieco inaczej niż „w tabeli”.

Jeśli dalej narzekasz na to, że kreatory tworzą dużo kodu, to pomyśl, jak często zdarzają się drobne poprawki w stronach, które piszą ludzie. Drobne, pozornie nic nie znaczące. Bardzo często są niespójne. Albo po prostu generują błędy. I to one sprawiają, że strona ładuje się wolniej lub strona wyrzuca jakieś błędy. Czego nie powiesz o kreatorach, ale ten pozornie rozwlekły kod działa tak samo szybko jak ten, który możesz napisać sam. A „źle użyty atrybut” raczej się nie zdarzy.

 

Złe wspomnienia…

… potrafią dać w kość. Opinia o tym, że kreatory stron www są bezużyteczne jest niesprawiedliwa. A zarazem… prawdziwa. I łatwo wskazać skąd się wzięła. Przez wiele lat to były narzędzia, które pozwalały zrobić stronę, ale kod, jaki generowały był… no po prostu zły. I naprawdę mnie to nie dziwi, że wielu webdesignerów narzeka dzisiaj. Wiadomo, skąd się ta opinia wzięła.

Sam zetknąłem się z kilkoma i dzisiaj – tak z perspektywy – wydaje mi się, że te stare kreatory były złe i dobre. Złe, bo kod stron był dramatycznie zły. „Z przodu” wyglądały całkiem nieźle. Za to działały jak muchy w smole. A to były czasy przed szybkim, szerokopasmowym internetem.

Z drugiej strony – dzięki kreatorom wiele firm miało strony. To też ważne. Trochę tak, jak dzisiaj. Tylko że wtedy to były toporne witryny, które działały, chociaż wyglądał czasem dziwnie. Dzisiaj w kreatorze zrobisz stronę, że mucha nie siada.

Tylko taka stara i zła opinia jest też krzywdząca. Chociaż dalej nie brakuje narzędzi-krzaków, które po prostu do niczego się nie nadają, to ostatnio pojawiło się kilka wartościowych kreatorów. Wartościowych, czyli takich, w których zrobisz fajną stronę, a do tego będzie ona działała i wyglądała. Nawet lepiej niż jako tako.

 

Skoro kreator działa, to po co kodowanie?

Bo kodowanie dalej się przydaje. Często ludzi, który się na nim znają może irytować to, że nie zawsze jest niezbędne. Da się zbudować stronę w jakimś kreatorze, a do tego ona działa, pozycjonuje się i tak dalej. Google ją lubi (!). Więc skoro tylko tyle potrzeba, to po co się burzyć, że „to psucie rynku”?

Chociaż wiele rzeczy da się zrobić w kilka minut, to czasem koderom ucieka jedna, ważna rzecz: skoro coś da się zrobić szybciej i równie dobrze, to po co tracić czas? Dobrze działającą i prostą stronę da się zrobić w ciągu dwóch godzin w kreatorze. Postawienie jej na WordPressie (na przykład) to kwestia – powiedzmy – 10. Zwłaszcza, gdy dochodzi kwestia wtyczek, szablonu i tak dalej. A skoro jedno i drugie działa równie dobrze, to po co tracić czas?

Już wspomniałem, że te kreatory, które były złe, to już przeszłość. Przynajmniej jeśli mowa o tych najlepszych. W tych dobrych da się zrobić fajną stronę – małą i nieco większą. W najlepszych: jedynym ograniczeniem rozmiaru strony jest pomysł.

I to też jest nowość, bo są duże (naprawdę duże) strony robione w kreatorach i… gdyby ktoś nie powiedział, to bym się nie połapał. Otwarcie o o tym piszą ludzie z WebWave, że ich strona główna to w stu procentach kreator. Więc jeśli powtarzasz, że „w kreatorze nie zrobisz dużej i szybkiej strony”, to… no ;). Zrobisz dużą i szybką stronę. Tylko fajnie wybrać ten właściwy kreator. Mam nadzieję, że nasze recenzje Ci w tym pomogą.