Ranking użytkowników kreatorów stron www.
Jak stworzyć stronę internetową? Jaki kreator wybrać?

Tworzenie stron www na zlecenie – i to w kreatorze stron?

Tworzenie stron www na zlecenie i to w kreatorze stron? Bez przesady! Przecież w kreatorze stron robi się proste i paskudne strony i ogółem – nie kodujesz, to nie rób stron dla kogoś. Powiedział… no trochę osób tak mówi. Niestety, bo nie mają racji. Stety – bo dobrze ich wyprowadzić z błędu.

Przede wszystkim – czasy, w których robienie stron na zlecenie było sportem elitarnym, na szczęście minęły. Do tego strony internetowe są coraz mniej powiązane z kodowaniem, a coraz ważniejszy jest na nich użytkownik i dobry UX. Z kolei pisanie czy edycja kodu HTML nie jest już jedynym wymogiem przy robieniu stron internetowych.

Jak kiedyś wyglądało tworzenie stron www na zlecenie?

Jeszcze parę lat temu zamawianie strony internetowej wyglądało tak, że znało się kogoś. Potem ten ktoś robił tę stronę na podstawie jednego z kilku „szablonów”, które zrobił samodzielnie (czyli w 90% przypadków – tabelki). Wszyscy byli (powiedzmy, że) zadowoleni, bo była strona, która była w internecie. Niby wszystko pięknie i dobrze, ale bez przesady. Bo takie strony wyglądały jak wyglądały.

Lepsze kreacje to był oczywiście całkiem spory koszt, bo trzeba było opłacić nie tylko programistę, ale też grafika. Wtedy faktycznie to miało sens, bo strona wyglądała jako tako (czasem – naprawdę dobrze!) i była całkiem zgrabnie zakodowana. Czyli – było idealnie.

A jak dziś?

Dzisiaj częściej strony internetowe (w agencjach) robią duety grafik UX-owiec i programista (lub zespół programistów). I to też bardzo dobre, bo takie strony łączą to, co ważne: dobry interfejs i osobę, która to przeniesie do sieci. Jednak da się ten proces „uprościć”. Wystarczy wyrzucić z tego równania programistę i dalej będzie OK ;). A przynajmniej – może być.

No dobrze, nie denerwuj się. Nie ma po co. Serio ;). Tworzenie stron www na zlecenie to nie tylko domena programistów. Dzisiaj to głównie broszka UX-owców. Bo po co dobrze działająca strona, skoro jest koszmarem jeśli chodzi o UX lub projekt? No jest, ale tylko tyle.

Nie na darmo Adobe w swoim pakiecie od lat oferowało program, który służył do robienia stron. DreamWeaver czy ostatnio zamknięty Muse – to były narzędzia, w których dało się zrobić stronę internetową z klocków, które ułożyło się wcześniej w Photoshopie, InDesignie czy (ostatnio) Xd.

Bo jeśli na to spojrzysz z perspektywy nienacechowanej, to tak, strony internetowe potrzebują dobrego projektu, a ten projekt częściej składa się z wyglądu i interfejsu niż z kodu. I takie strony potrafi zrobić wielu grafików, bez pomocy programistów ;). Wystarczy tylko kreator stron ;).

W naszym rankingu wspomnieliśmy o możliwości tworzenia stron www na zlecenie, czyli o funkcji white label. O co chodzi?

Tworzenie stron www na zlecenie, czyli po co komu white label?

Bo samo zrobienie strony dla kogoś to nie kłopot; gorzej jest z „przekazaniem jej”. Można albo oddać logi do konta, na którym jest strona (co jest średnim pomysłem), albo robić coś na koncie założonym przez klienta (co też jest średnim pomysłem). Więc i tak źle i tak niedobrze.

Tu pojawia się to całe „white label”, czyli robienie strony na „swoim” narzędziu. To tak brzmi w skrócie. Sprowadza się to do tego, że pracujesz na swoim koncie, a gdy strona jest już gotowa lub chcesz ją pokazać klientowi, to po prostu generujesz link i/lub dodajesz go jako właściciela.

Taka funkcjonalność ma ogromną zaletę dla grafików: nie potrzebują programisty do tego, żeby robić strony dla klientów (bum!). Zwłaszcza że kreatory stron pozwalają freelancerom i grafikom przenosić projekty stron do sieci bez kodowania. W przypadku CMS-ów to może być trudne, bo albo trzeba znaleźć dokładnie taki szablon, jaki jest pomysł (a to wcale nie jest oczywiste), albo trzeba umieć kodować. Albo – godzić się na kompromisy, że coś nie jest tak, jak było w projekcie w programie graficznym. Niestety.

Więc żeby to wszystko jakoś wyglądało grafik musi tylko pociąć makietę strony i rozmieścić potrzebne obiekty na stronie. Kilka minut i gotowe. Żadnej filozofii w tym nie ma ;). Serio.

Czy grafik może robić strony?

Dlaczego o tym piszę? Bo ta funkcjonalność jest bardzo przydatna w sytuacji, w której jest naprawdę wielu dobrych UX-owców, którzy tworzą projekty stron. Sprzedają klientom sam projekt graficzny, jednak o tym, jak to wyjdzie, decydują zdolności programisty. Czasem kończy się to… źle. Takie są minusy procesu, który można nazwać tworzenie stron www na zlecenie.

Działają też często duety grafik-programista i to też się sprawdza, bo obie strony znają preferencje i wiedzą jak stworzyć produkt finalny, który nie tylko zadowoli klienta, ale też przyciągnie nowych. Jednak z kreatorami stron da się to skrócić – grafik może zarówno projektować stronę, jak ją tworzyć. I to jest magia.

Jasne, to oznacza więcej pieniędzy za gotową stronę. Nie oszukujmy się, nikt nie wchodzi w projektowanie stron pro bono. Jeśli da się zarobić więcej na konkretnym zleceniu, to czemu nie. Zwłaszcza że kreatory stron już dawno przestały być brzydkimi kaczątkami (z ciekawostek – na rynku zachodnim nowych stron robionych na Wix-ie jest więcej niż tych na WordPressie, a takie decyzje konsumentów świadczą jasno o tym, że kreatory się sprawdzają).

W naszym rankingu tylko dwa kreatory pozwalają na robienie stron dla klientów w trybie white label, czyli pod swoim szyldem – WebWave i Webflow. Jednak jeśli chodzi o SEO, tak ważne w internecie, to jednak ten drugi trochę kuleje (trzeba dodatkowo zapłacić).

Więc… tak, da się tworzyć strony www na zlecenie w kreatorach stron. I to bardzo skutecznie :).