Ogłoszone w zeszłym roku w sierpniu połączenie firm Weebly i Square (nie mylić ze Squarespace) początkowo nie wzbudziło większego zainteresowania. Kosmiczna cena 365 milionów dolarów wskazuje, że Square ma zdecydowane zamiary wobec tego kreatora stron. Jednak rodzi się jedno pytanie – jakiego rodzaju dokładnie są to plany? Czy nastąpi kompletna zmiana Weebly i kierunek jego rozwoju drastycznie się zmieni? 

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z tego, że ostatnie opisane nowości Weebly zostały opublikowane w listopadzie 2018, czyli aktualnie, aż 9 miesięcy temu?

 

Dlaczego Weebly dało się kupić?

Miało na to wpływ wiele czynników, które przez lata kumulowały się pod adresem tego kreatora. Jednym z nich była wieczna konkurencja Weebly z Wix. Oba kreatory powstały w 2006 roku i przez wiele lat zamiennie dominowały na rynku. Jednak od roku 2014 Weebly proporcjonalnie cały czas spada w wyszukiwarce Google, porównując z Wix. 

Logicznym krokiem w tej sytuacji jest zmiana formatu i wybranie innego celu. Stąd decyzja o podjęciu kierunku eCommerce i sprzedaży dla Square. 

Jakie zmiany nastąpią w Weebly?

Jednym z wyzwań, przed jakimi stają małe firmy, uruchamiając witrynę e-commerce, jest utworzenie spójności pracy – integracja aplikacji, sprzętu i platformy jest trudna dla osoby, która nie ma odpowiedniej wiedzy.

Integracja Square i Weebly ma ułatwić to zadanie dla coraz większej liczby właścicieli małych firm poszukujących kompleksowego rozwiązania dla ich sklepów internetowych.

 

Słyszeliśmy już wcześniej tego rodzaju obietnice, więc będziemy musieli poczekać i zobaczyć, czy i jakie ewentualne zmiany się pojawiają. Aktualnie mija pierwszy rok, a jest cisza.

Być może w pewnym momencie Square będzie chciał, aby programiści Weebly skupili się bardziej na funkcjach sklepu internetowego, co może oznaczać, że rozwój dla twórców stron internetowych się zatrzyma.

Choć uważam, że kreator Weebly powinien działać i rozwijać się tak samo, jak było to przed połączeniem ze Square, to jednak widać, że stawiają oni na eCommerce, pozostawiając strony firmowe, blogi i portfolia w tyle. 

Alternatywnie, rzeczy mogłyby się po prostu poprawić. Dzięki ogromnemu wsparciu finansowemu Weebly będzie miał do dyspozycji więcej środków. Może to oznaczać, że ich serwery będą aktualizowane, a witryna załaduje się szybciej. Jednak jest to tylko gdybanie, ponieważ jak już wspomniałem: mija rok, a my nie otrzymaliśmy żadnych konkretnych informacji. 

Czy będzie lepiej?

Ciężko określić. Moje źródła donoszą, że zapowiadane przez Weebly funkcje przed wykupem nie są realizowane, a minął od nich już niemal rok. Wszystko stoi w miejscu i ewidentnie widać, że zmienia się wewnętrzna polityka firmy, która z kreatora stron zdecydowanie zaczyna się kierować ku kreatorowi dla sklepów internetowych.  

To, co w tej chwili jest widoczne gołym okiem to zdecydowane skupienie się nowych właścicieli na eCommerce, a pozostawienie znacznej grupy ich użytkowników (blogerów, artystów, przedsiębiorców) w tyle, nie obiecując im już żadnej możliwości rozwoju ich strony w niedalekiej przyszłości. Ten artykuł chcę zakończyć, powtarzając coś, co wcześniej napisałem: ostatnie opisane nowości Weebly zostały opublikowane w listopadzie 2018, czyli obecnie, od 9 miesięcy nie wprowadzono żadnej aktualizacji. Mimo obietnic. 

Jak będzie wyglądał rozwój Weebly w kolejnych miesiącach? 

Czy kreator porzuci część swoich użytkowników, którzy nie są zainteresowani eCommerce?