Edytor stron WYSIWYG to jeden z popularniejszych sposobów na tworzenie stron internetowych. Rzecz jasna tradycyjnie powstają one z użyciem języka HTML, Javascript czy CSS. Od dawna istnieją jednak metody, które pozwalają na edytowanie, lub nawet stworzenie całej witryny internetowej bez kodowania.

Z moją platformą najlepiej kojarzą się kreatory stron www. Prawda jest taka, że nie tylko przy ich pomocy możemy stworzyć nasz projekt. Na rynku znajdziemy również wcześniej wspomniany WYSIWYG. Co to? Jakie są jego zastosowania oraz plusy i minusy? Czym i czy w ogóle różni się od kreatorów stron internetowych? Na wszystkie powyższe pytania postaram się jak najlepiej odpowiedzieć w tym wpisie. Zapraszam do lektury!

 

Czym jest i jak działa WYSIWYG?

WYSIWYG jest określeniem wykorzystywanym przede wszystkim do metody edycji treści, ale nazwa ta jest również stosowana w odniesieniu do grafiki oraz aplikacji CAD.
…a więc edytor stron internetowych typu WYSIWYG to narzędzie do tworzenia kompletnych projektów bez konieczności ich kodowania. Jego nazwa pochodzi od angielskiego wyrażenia- what you see is what you get czyli mówiąc prościej “co widzisz, to dostajesz”.
Co będzie to oznaczało w praktyce? Poszczególne elementy, które tworzymy w projekcie wyglądają dokładnie tak samo lub podobnie jak w finalnej wersji. Zyskujemy możliwość stworzenia kompozycji o oczekiwanym przez nas układzie bez potrzeby “ręcznego” wpisywania kodu lub wykonywania skomplikowanych działań. Wniosek jest taki, że w obsłudze edytora WYSIWYG poradzi sobie niemalże każdy.

Przejdźmy jednak do jego zastosowania w tworzeniu stron.

Pozwala on bowiem na pracę nad stroną internetową bez korzystania z języka HTML czy Javascript. Jego wprowadzenie na rynek było dużym ułatwieniem. Umożliwiło budowanie działających witryn osobom, które znały jedynie podstawy obsługi komputera.

Odrobina historii, czyli jak powstały edytory stron www typu WYSIWYG

Aby poznać genezę tych programów, musimy cofnąć się aż do przełomu lat 80. i 90. dwudziestego wieku. Jak można się domyślać, w tamtym okresie większość programów graficznych była oparta o skrypty. Oznacza to, że podczas tworzenia projektu autor nie miał dostępu do aktualnego wyglądu na bieżąco.

Co za tym idzie, czasami trzeba było poświęcić naprawdę dużo czasu, żeby wyedytować treść (na przykład składu książki) w taki sposób, żeby efekt końcowy spełniał oczekiwania. Proces projektowania był nie tylko długi, ale też mało intuicyjny. Programy typu WYSIWYG były rewolucyjnym rozwiązaniem. Bardzo przyspieszyły i ułatwiły pracę nad grafikami.

Pierwszym tego typu edytorem stron www w historii był FrontPage. Ten program Microsoftu został stworzony jako odpowiedź na konkretne zapotrzebowanie. Już wtedy – w roku 1995 – istniała spora grupa ludzi, która potrzebowała prostej strony internetowej. Nie posiadali oni jednak na tyle dużych umiejętności, aby wykonać je samodzielnie. Trudno było też znaleźć specjalistę, który umiałby stworzyć profesjonalną witrynę internetową.

Tak wyglądały pierwsze kroki edytora stron WYSIWYG. Teraz powiedzmy sobie więcej o jego użytkowaniu.

Pozytywne i negatywne aspekty związane z edytorem WYSIWYG

Jak niemalże wszystko. Tak też i to narzędzie będzie miało swoje plusy i minusy. To to która strona przeważy może świadczyć o tym czy jest to dobre (lub najlepsze) rozwiązanie.

Zalety edytorów WYSIWYG

Podstawowym plusem programów działających na zasadzie what you see is what you get jest ich prostota obsługi. Nawet osoby początkujące mogą szybko stworzyć w nich mało skomplikowaną stronę internetową. Czy to nie za mało-prosty projekt? Wszystko zależy od oczekiwań. Dla wielu użytkowników taki będzie w zupełności wystarczający do zaprezentowania się w internecie.

 

Ta zaleta nawiązuje trochę do poprzedniej, ponieważ powiedzmy sobie szczerze- małe zakłady usługowe, sklepy, artyści czy przedstawiciele wolnych zawodów najczęściej potrzebują strony, która będzie ich wizytówką czyli one pagera lub takiej z zaledwie kilkoma podstronami. Dla takich grup edytor WYSIWYG będzie znacznie korzystniejszym i tańszym rozwiązaniem. Pozwala na samodzielne stworzenie strony za niewielką część tego, co musieliby zapłacić firmie specjalizującej się w projektowaniu i wdrażaniu witryn.

 

Zdecydowanie dużym plusem jest skrócenie pracy nad stroną, w stosunku do takiej zaprojektowanej za pomocą kodu Tę cechę docenią nie tylko pojedynczy użytkownicy, a przede wszystkim profesjonaliści, którzy tworzą większa ilość projektów, na zlecenie klientów. WYSIWYG daje możliwość stworzenia działającej strony od początku do końca. Nie trzeba poświęcać dodatkowego czasu na budowę makiety, która następnie zostanie przekazana w ręce web developera mającego ją zakodować.

 

Wady edytorów WYSIWYG

Nie ma co ukrywać- już na początku swojej kariery edytory stron WYSIWYG miały wiele praktycznych zalet, które zebrało im grono zwolenników. Jak się jednak można domyślać, nie były pozbawione poważnych mankamentów. Największy problem, z którymi musieli radzić sobie użytkownicy, to duże obciążenie drukarki. Co było tego powodem? Moc obliczeniowa urządzeń w latach 80. i 90. była nieporównywalnie mniejsza, niż współcześnie.

Wniosek był dosyć prosty: programy typu WYSIWYG ułatwiały pracę, ale powodowały też sporo kłopotów w dalszym procesie produkcyjnym. Podobnie było z działającymi na tej zasadzie edytorami stron WYSIWYG, a zwłaszcza z programami pierwszej generacji, do których należał wspomniany wyżej Front Page.

Program ten spotkał się z mocną krytyką ze strony zwolenników „klasycznego” pisania stron. Dlaczego? Przede wszystkim przez kod – jego ilość była ogromna, a jednocześnie semantyczna.
I tak jak w przypadku druku tak też w publikacji witryny występowały problemy.
Owszem, stronę można było zrobić bardzo szybko, w dodatku nie wpisując ani jednej linijki kodu. Gotowa witryna pozostawiła jednak sporo do życzenia, jeśli chodzi o czas jej wczytywania się.

Czasy, w których rozwijał się WYSIWYG, należały jeszcze do okresu, w którym nie było szerokopasmowego internetu, znanego nam dzisiaj. Każdy dodatkowy bit czy bajt danych do przesłania był na wagę złota (i to dosłownie). Co ciekawe (a zarazem przerażające) za przesyłanie danych płaciło się podobnie jak za połączenia telefoniczne, które były niemałe- a kod na stronie zrobionej przy użyciu edytora WYSIWYG wczytywał się naprawdę długo.

Poza tym, pozycjonowanie stron stworzonych w edytorach jest dużo trudniejsze i wymaga więcej pracy niż w przypadku witryn kodowanych ręcznie.

Co gorsza, wspomniany już przeze mnie pierwszy edytor, czyli FrontPage sprawiał swoim użytkownikom pewne kłopoty. Jakie? Narzędzie pozwalało zarówno na kodowanie strony, jak i tworzenie jej w trybie graficznym. To powodowało trudności i wprowadzało niekonsekwencję w samym procesie robienia stron. Oczywiście jeśli taka możliwość byłaby dobrze opracowana, to według mnie nie byłoby to wadą. Szczególnie że często wspominam w artykułach o swoich o tym jak cenię tę funkcję w kreatorze WebWave.

Z jednej strony mieliśmy tu do czynienia z narzędziem, które z definicji pozwalało na tworzenie witryn internetowych bez kodowania. Z drugiej, dawało ono możliwość pracy nad stroną w tradycyjny sposób. O dziwo z takiej opcji trzeba umieć korzystać, a ponieważ to były jeszcze początki tego typu udogodnień nie każdy mógł sobie z tym poradzić.

Minusy nie mogą jednak przysłonić faktu, że FrontPage jako pierwszy program w historii wprowadził możliwość robienia strony w trybie graficznym, co było naprawdę dużym krokiem w przód i zapoczątkowało rewolucję na rynku. Myślę, że można śmiało powiedzieć, że FrontPage stał się protoplastą dzisiejszych kreatorów stron www.

Jak odróżnić edytor stron WYSIWYG od kreatora stron?

Trudno jednoznacznie postawić granicę pomiędzy edytorami stron WYSIWYG a kreatorami. Oczywiście są czynniki, dzięki którym można wprowadzić bardzo praktyczne rozróżnienie na to, czy narzędzie jest SaaS-owe, czy zapisywane na dysku użytkownika.

Taki sposób podziału ma dużo sensu. Problemy edytorów stron WYSIWYG, które instalowało się na dysku, ciągnęły się dosyć długo. Zmianę przyniosła technologia SaaS, czyli Software as a Service, co w języku polskim brzmi dosłownie “oprogramowanie jako usługa”.

Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, obecne kreatory stron www działają w przeglądarkach internetowych. Wszystkie zadania związane z utrzymaniem i prawidłowym działaniem samych programów, jak i stron w nich stworzonych, wykonywane są przez twórców oprogramowania.

W porównaniu do edytorów, współczesne kreatory stron oferują znacznie więcej funkcji, są nowocześniejsze i – co jeszcze ważniejsze –są regularnie aktualizowane. Dzięki temu, w ich przypadku nie pojawiają się już problemy, z którymi borykał się w praktyce każdy edytor WYSIWYG. Co mam na myśli? Oczywiście słabą jakość kodu, brak możliwości pozycjonowania oraz wolne wczytywanie się strony.

Bezpieczeństwo i łatwość utrzymania strony

Problemem edytorów stron zapisywanych na dysku komputera była też ich aktualność i bezpieczeństwo. Jeśli program był świeżo zainstalowany lub niedawno zaktualizowany, raczej działał prawidłowo. Gorzej, jeśli nie ściągało się jego aktualizacji, chociażby przez to, że były płatne.

Ten problem nie dotyczy (a przynajmniej nie powinien) SaaS-owych kreatorów stron. Tu, jeśli pojawia się nowa funkcja, to jest od razu dostępna dla wszystkich użytkowników. W przypadku sprawdzonych ofert będzie to również dotyczyło szczególnie istotnych aktualizacji bezpieczeństwa.

Publikacja i aktualizacja

Kolejną cechą, która rozróżnia te dwa narzędzia, jest sposób umieszczania gotowej strony w internecie. Jak już wspominałem edytor stron WYSIWYG, był instalowany na dysku, a co za tym idzie, pliki tworzące witrynę internetową trzeba było spakować i samodzielnie umieścić na serwerze.

Konieczne więc było samodzielne znalezienie hostingu, czyli usługi przechowywania i udostępniania strony na serwerze. Nie jest to aż tak prosta sprawa, ponieważ warto wcześniej zastanowić się nad swoimi potrzebami i wiedzieć ile chcemy poświęcić na to funduszy. Dopiero gdy to wiemy, powinniśmy zacząć szukać najlepszej propozycji.

Poza tym, tego typu narzędzie nie jest w 100% intuicyjne i automatyczne. Każda aktualizacja wymagała wprowadzenia zmiany na stronie przez jej właściciela.

Późniejsza wersja tego typu edytora- czyli Adobe Muse, pozwalała na dodanie wtyczki CMS-owej, jednak mimo wszystko aktualizacje wciąż należały do uciążliwych.
W przypadku kreatorów stron sprawa wygląda zdecydowanie prościej. Wystarczy się zalogować, wprowadzić zmianę i opublikować nową wersję witryny jednym kliknięciem.

Takie działanie jest możliwe, ponieważ kreatory stron (czyli te SaaS-owe) oferują miejsce na serwerach, czyli znany nam już hosting. Najczęściej otrzymujemy za drobną opłatą lub nawet za darmo (w pakiecie)- Bardzo polecam szukać takich rozwiązań. Kreator jest więc często zintegrowany z tą usługą, co rozwiązuje naprawdę dużo problemów z prowadzeniem strony.

Koronnym argumentem za tym, że to kreatory stron są lepszymi i bardziej nowoczesnymi narzędziami jest fakt, że kolejne edytory stron WYSIWYG albo nie są dalej rozwijane, albo wręcz zamykane tak jak Adobe Muse.
Co ciekawe, nawet w oficjalnym oświadczeniu Adobe stwierdzono, że edytory stron www to rozwiązanie przestarzałe, które nie nadąża za rozwojem technologii i szybko zmieniającymi się potrzebami użytkowników.

Oszczędność, której nie daje edytor stron WYSIWYG

Do omówienia pozostała jeszcze jedna ważna kwestia – koszty. Większość kreatorów stron jest darmowa. Można w nich bezpłatnie korzystać ze wszystkich funkcji związanych bezpośrednio z tworzeniem strony. Oczywiście występuje tu szereg ograniczeń. Zapłacić trzeba najczęściej za własną nazwę domeny, hosting, czy zgłoszenie strony do wyszukiwarki Google. Usługi te są zazwyczaj oferowane w przystępnych cenowo pakietach.

Za edytory WYSIWYG trzeba zapłacić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych rocznie. Czasem użytkownicy mają dostęp do siedmiodniowego okresu próbnego. Jednak w tak krótkim czasie trudno jest poznać wszystkie cechy i możliwości danego programu.

Do tego nowe funkcje i ulepszenia pojawiają się w edytorach WYSIWYG w dużych pakietach aktualizacyjnych, które albo są dostępne rzadko, albo płatne. W kreatorach nowości pojawiają się o wiele częściej (nawet kilka razy w miesiącu) i są, tak jak samo narzędzie, darmowe.

 

Podsumowanie

Edytory stron www typu WYSIWYG pozwalają na tworzenie witryn bez kodowania. Ich korzenie sięgają przełomu lat 80. i 90. dwudziestego wieku. Wtedy pojawiły się pierwsze programy, w których dało się tworzyć skomplikowane projekty graficzne za pomocą wizualnego interfejsu.

Umożliwiły pracę nad stronami www osobom, które umiały obsługiwać komputer jedynie w podstawowym stopniu. Dały możliwość zaprezentowania się w sieci ogromnej grupie osób niezwiązanych z informatyką. Mogły one samodzielnie stworzyć w sieci portfolio, stronę o swoich zainteresowaniach czy blog.

Korzystanie z edytorów stron WYSIWYG wiązało się z wieloma ograniczeniami. Najważniejsze z nich to niska jakość kodu spowalniającego ładowanie się strony, konieczność częstych aktualizacji i wykupienia hostingu.

Kreatory stron internetowych to kolejna generacja narzędzi typu WYSIWYG. Są pozbawione większości wad edytorów. Nie trzeba ich instalować na dysku i są automatycznie aktualizowane. Można w nich skorzystać z usługi hostingu i wykupić domenę. To bardzo wszechstronne programy, dzięki którym każdy może stworzyć profesjonalną stronę internetową bez wpisywania nawet jednej linijki kodu.

Wszystkich zainteresowanych tworzeniem stron za pomocą kreatorów zapraszam do zapoznania się ze stworzonym przeze mnie zestawieniem tego rodzaju programów. Ranking najpopularniejszych kreatorów stron www można znaleźć tutaj.